Dziekuje, ze jestescie
Komentarze: 0
Jakie szczescie ze jest ten blog. Wyzalilysmy sie do niego, i akurat w momencie gdy konczylam czytac notke kamy i pati, podlaczyly sie do mnie na GG. chyba juz wyjasnilysmy sobie wiekszosc watpliwosci, ale to nie wystarczy mi. chce je zobaczyc, zobaczyc ich szczery usmiech ze jest wszytsko w porzadku, ich oczy. wszysckie plakaysmy, i ja, i Pati, i Kama, bo ktos madry keidys powiedzial, ze placze sie przez tych, których naprawde kochamy. pzrez te pare dni nieporozumien dostrzeglam, co naprawde w was cenie i czego mi brakowalo....ale mysle ze to bylo nam potrzebne, bo naprawde nie docenilabym tego jak dla mnie jestescie wazne. siedze teraz i placze, naprawde placze ale sa to jednoczescie lzy smutku, ze doslzo do takiej sytuacji ale tez lzy sczescia ze Bog mi zeslal takie przyjacolki. bo nikomu innemu nie mowie tyle ile wam, ufam wam bezgranczie. co do smsów to wysylalam wam zyczenia, ale w samochodzie jak wracalam do domu zorientowalam sie ze one nie doszly, bo koperta byla przekreslona. nie szukam bron boze uspraweidliwienia.........chce abyscie wiedzialy, ze upiekszam ten blog dla was, wszytsko to roibe dla was, w dowod przyjazni bo nie wiem jak mam wam sie odwdzieczac za wasze istnienie. slowa to za malo....wy pokazalyscie jak mnie kochacie organizujac mala impreze na moje urzodzny, kiedy zobaczylam Kame, jak idzie z tortem po prostu zaniemowilam. nie potrafie za to wszytsko podziekowac, bo za takie cos nie da sie podziekowac slowami. zaienie to na czyny i mam nadzieje ze zdajecie sobie sprawe ze to nie sa puste slowa, tylko slowa plynace prosto z serca.
Chce abyscie jednak wiedzialy, ze bez wzgledu na to, co sie dzieje, gdzie jestescie, co robicie, kocham was jak swoje siostry. komu mam sie wyzalac jak nie wam?? z kim mam rozmawiac jak nie z wami?? komu mam powierzac swoje sekrety?? komu?? no komu??????? jestescie moimi najwazniejszymi osobami w zyciu, razem z rodzicami i nie chce aby wam stalo sie cos zlego, abyscie cierpialy, ale czasem lzy musza sie polac, tak jak mi teraz, siedze i placze, nie wiem czemu, chyba dlatego ze was tak kocham i dlatego ze sie wzruszylam tym co pisze. bo w takich chwilach jak te, czuje ze naprawde mi was brak, ze was potrzebuje, kocham i zdaje sobie sprawe jakby wygladalo moje zycie gdyby nie wy. siedzialabym pewnie przy ksiazkach nie majac pojecia ze na sweicie sa wazne takze inne wartosci....pomoglyscie mi je dostrzec, dalyscie mi nowa perspektywe patzrenia na swiat, i chce aby to trawo wiecznie. czasem soibe wyobrazam nas na studiach, nasze wspolnie mieszkane, jakie byloby piekne, kazdy pokoj w innym kolorze scian, piekne kwiaty w wazonach, wiosenny zapach unoszacy sie po mieszkaniu, wesoly sniech, imprezki wieczorne, babkie pogaduchy, wodeczka.....chce aby stalo sie to rzeczywistoscia, jesli czasem szosuje zbyt duzo, tak naprawde robie to dla was, aby dstac sie na te studia i moc mieszkac z wami. ten obrazek po prawej stronie przedstawia nas, tyle ze w zminimalizowanej wersji:)) byc moze i pominelam Kaske, ale ja zbyt dobrze jej nie znam, zresztato jest nasz blog, wiec mysle ze nie popelnilam nietaktu. co by tu jesczze napisac...nic wiecej nie przychodzi mi do serca w tym momencie, zbyt duzo klebi mi sie naraz mysli zeby przytoczyc jeszcze jakies zdanie. mysle ze jaos to bedzie, i ze bedzie jesczze lepiej niz pzredtem. mam nadzieje ze niepowodzenia sa po to, zeby jescze bardziej wzmocnic czlowieka. ICH LIEBE EUCH!!! 
swieta zaczely sie bardzo wesolo , zyczenia najcudowniejsze jakie kiedykolwiek dostalam braciszek kamilka marcin zyczyli mi wlasnie Jego:) to milo ze wiedza jak mi zalezy ! a tak wlasciwie to wyslalm mu zyczenia no i odeslal :) teraz pisze to z taka obojetnoscia ale kiedy je dostalam prawie poplakalm sie z radosci az ten dzien stal sie dla mnie inny taki szczesliwszy choc to tylko glupie kilka slow! i to jeszcze wyslanych sms ale dla mnie to wiele !!! "zycze Ci ...choc wiem ze on jest zly ale ja go lubie bo ty go kochasz"-zyczyla mi kamilka, "a Tobie zycze hasa "-powiedzial braciszek:P "zeby Ci sie ulozylo wiesz ci i wiesz z kim" zyczyl marcin:P a mi chyba pozostaje sobie zyczyc wiary w spelnienie marzen:) ale ogolnie jestem radosna dzis i usmiechnieta :) o 24 z kafra zasuwam na pasterke:D:D:D haha pewnie jak zwykle bedzie z czego brechatc bo z kafra to zawsze niezla fazka:D